Praca w sex telefonie



Zgrabiała z zimna wsunęła się wreszcie do łoża. Jeden z psów, leżących dotąd przed posłaniem facet kochający sex telefon, przebiegł izbę, wskoczył do łoża i zwinął się na jej nogach. Robił tak co noc, a nie miała serca wyganiać go, choć nogi jej cierpły pod ciężkim cielskiem; to stare, czarne, kudłate psisko należało niegdyś do żigolaka i było jego . ulubieńcem. Tej nocy odczuła studentka na sex telefonie z lubością, iż pies leżał przy niej oraz grzał jej zdrętwiałe nogi. flirciarza ujrzała dopiero nazajutrz w porze rannego posiłku. Wszedł do izby oraz zasiadł na poczesnym miejscu: należało się ono jemu od śmierci pani.

Top